My Fly Passion

Z muchą na nizinach …

Ani grzybów, ani „rybów”..

Po nawałnicach jakie przetoczyły się w ostatnim czasie znów o rybach mogę jedynie pomarzyć. Postanowiłem więc zajrzeć do lasu, licząc na jako takie pomyślne zbiory.

Niestety, srogo się jednak zawiodłem. Prawdziwki jeśli rosną, to są to pojedyncze sztuki i.. przeżarte tak, że trzeba się cieszyć jeśli choćby kapelusik wyląduje w koszyku. Nie pozostaje więc nic innego jak czekać cierpliwie na piękną, złotą jesień, kiedy zdrowe i dorodne borowiki zbieram przy okazji wypadów na „suche” lipienie 🙂

Kilka fotek z lasu:

DSCN6320

DSCN6322

DSCN6323

DSCN6327

DSCN6329

DSCN6335

DSCN6337

michalp

About

View all posts by

2 komentarze

  1. hlehle
    hlehle says

    Michał, skoro rzeki wysokie, to może może sandacze na streamerki? 🙂

    • michalp
      michalp says

      A tak jakoś puki trwa sezon pstrągowy nie mam weny żeby siedzieć na zbiorniku 😛