Znad Narwi

Opowieści znad Narwi

Fartowny szczupak

Fartowny szczupak

   Na rybach podobnie jak i w życiu przydaje się mieć odrobinę szczęścia. Czasami rybę przyniesie nieudany rzut, innym razem przypadkowo odkryte łowisko staje się naszym tajnym eldorado. W przypadku tytułowego szczupaka o sukcesie zdecydował szczęśliwy zbieg wielu okoliczności 😉 .
,, Mija piąta godziny bezowocnego machania. Mam już powoli dość. Siadam na płaskim kamieniu, zapalam papierosa i ogrzewam się w promieniach wschodzącego słońca. Cały kończący się tydzień poświeciłem na nocne szukanie sandaczy, niestety bez efektu. Dziś miało być inaczej. Celowo nie zabrałem ze sobą woblerów, liczyłem że guma i opad odczarują wodę. Nie tym razem.
Mocno zrezygnowany otwieram pudełko z gumami, w końcu trzeba wykonać ten ostatni rzut aby z czystym sumieniem wrócić do domu. To już taka moja wędkarska tradycja – oficjalny, ostatni rzut musi być zawsze 😉 . Przerzucając kolejne gumy trafiam na rodzynka – Salmo Frisky DR. Może ten ,, szaleniec” poprowadzony przy samych kamieniach da choć okonia? Warto spróbować. Rzucam z prądem, otwieram kabłąk, pozwalam przynęcie spłynąć kilkanaście metrów i rozpoczynam zwijanie. W pewnym momencie czuję delikatne przytrzymanie, odpowiadam mocnym zacięciem i już po chwili próbuję uwolnić salmiaka z zaczepu. Kilka mocniejszych szarpnięć i obserwuje smutnie zwisającą plecionkę. Nie pomógł nawet długi przypon, kamienie zrobiły swoje i pletka pęka jak nitka. Co za pech, na sam koniec tracę drogiego woblera a przecież ostatni rzut wciąż przede mną. Tym razem nie kombinuję i zakładam zwykłe perłowe kopyto. Aby uniknąć zaczepów wykonuję długi rzut w kierunku środka rzeki i rozpoczynam agresywny opad. W trzecim skoku mam mocne szarpnięcie, które kwituje jeszcze mocniejszym zacięciem i o dziwo zaczynam holować rybę !!! Po minucie holu piękny szczupak staje na ogonie próbując przy tym uwolnić się z przynęty. Po kolejnych dwóch udaje mi się dość sprawnie podebrać rybę. Coś niesamowitego! Wspaniale wybarwiona metrówka ratuje dzień, który już spisałem na starty. Co tam dzień, ta ryby wynagradza mi wszystkie puste wyjścia w tym sezonie. I to w takich okolicznościach. Szczęście tym razem było po mojej stronie.”

szczupak.
PS: w grudnia ubiegłego roku rzuciłem palenie 😉

robert0304

About

W moim przypadku wędkarstwo to rodzinna tradycja. Dziadek łowił, ojciec łowi, ja nie miałem już wyjścia ;). Moją największą miłością jest Narew, choć można mnie spotkać wszędzie tam gdzie słychać szum wody.

View all posts by