Vertykalne kroki naprzód

Jakiś czas temu złapała mnie zajawka na sumy. Najpierw była teoria, potem gromadzenie sprzętu, żeby ewentualnie wdrażana praktyka miała jakikolwiek sens, a potem pierwsze próby. Nieśmiałe, ostrożne. Pierwsze wyjścia ryb, skubnięcia i przestrzelone zacięcia. Kolejnym krokiem były wyprawy wspólnie z Łukaszem, który nakładł mi do głowy tak ogromną ilość wiedzy, że jeszcze sporo wody upłynie,Read More

Youtuberzy winni bezrybia?

Publikacja odwiedzanych przez siebie miejsc połowu swoich zdobyczy, dla wielu wędkarzy byłoby równoznaczne z przysłowiowym strzałem w kolano i „wystawieniem” ryb na pewną śmierć, za sprawą tłumów troglodytów rządnych mięsa. Kolejną reakcją, byłby zdecydowany sprzeciw i ostracyzm ze strony kolegów po kiju, odwiedzających te rejony. Czy tak jest rzeczywiście?