Noworoczna tradycja i gumowa niespodzianka.

O ile obowiązki zawodowe nie stają na przeszkodzie, a staram się, żeby tak nie było, pierwszy dzień każdego Nowego Roku, staram się witać nad pstrągową rzeką. Uwielbiam podchody za tymi nakrapianymi pięknościami, zwłaszcza, że wraz z nadchodzącym ociepleniem, odpuszczam im, skupiając się na karpiowatych drapieżnikach, zamieszkujących ukochaną Odrę.

1 Styczeń 2021 przywitał mnie mrozem i soplami na przelotkach. Na szczęście dało się łowić plecionką. Praktycznie na „dzień dobry”, przez własną głupotę, tracę swojego ulubionego woblera. Dramat. Pięknie zacząłem rok. Wraz z upływającym czasem, wpadam w rytm wędkowania, przynęty lądują tam, gdzie chcę i jakoś to zaczyna wyglądać. Nowy kijaszek MicroSpecial o cw 0,5-6 g ubrany w ultralekkie przelotki Torzite robi na mnie (i nie tylko) bardzo pozytywne wrażenie. Czuły, delikatny, a jak się później okazało, z wystarczającym zapasem mocy. Zwłaszcza, że w moim ciurku kolosów raczej nie ma.

Niewielkie przegłębienie w dramatycznie niskiej wodzie. Podaję przynętę i w drugim przepuszczeniu branie i pierwsza, nieduża ryba. Za chwilę, z tego samego miejsca wyciągam ładnego czterdziestaka. Jestem pozytywnie zaskoczony. Idąc w górę rzeki, odwiedzam znane sobie miejsca. I choć woda ciągle spada, udaje mi się zaliczać kontakty z kolejnymi rybami. Niemrawe ryby udało się pobudzić twitchowym Alpha Minnow, a inne wydłubuję przy pomocy imitacji robaków i poczwarek od Libra Lures.

Dochodzę do spowolnienia z długim zakrętem. Woda płynie powoli i miarowo. Podaję niedużą gumę, pozwalam jej opaść, a następnie dryfować w moją stronę. Mocne puknięcie w zawieszoną w toni gumę kwituję zacięciem i holuję, jak mniemam, niedużego pstrąga. Sposób walki sugeruje jednak inny gatunek. Niewielki, ale piękny, „tymiankowy” gentelman.

Krótki wypad kończę z wynikiem 1 lipienia i 9 wyholowanych pstrągów. Ilość kontaktów z rybami dobrze prognozuje na przyszłość. Jednak spadająca woda, kolejnego dnia, jeszcze bardziej utrudniła pstrągowe podchody, ale coś tam się udało wydłubać. Niestety, kolejne dni, z powodu zamknięcia w domu, musiałem odpuścić. Ale broni nie składam, bo sezon się dopiero zaczął.

Powodzenia w Nowym Roku! 😉

About

Wędkarstwo towarzyszy mi od najmłodszych lat. I z każdym dniem staje się coraz ważniejsze i pochłania mnie coraz mocniej. Aż boję się pomyśleć, co ze mną będzie za parę lat! ;)

View all posts by

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *